W XIV kolejce ligi okręgowej Silesia Miechowice pokonała w meczu wyjazdowym Carbo Gliwice 2-1. Pierwszą groźną sytuację stworzyli gospodarze w 25 minucie jednak Marcel Różanka nie dał się zaskoczyć.
W 37 minucie Mirosław Mróz idealnie uruchomił prostopadłym podaniem Tomasza Baczewskiego, który w polu karnym został sfaulowany przez golkipera Carbo i sędzia spotkania podyktował „jedenastkę”. Rzut karny pewnie wykorzystał Robert Sztandera. Pięć minut później tym razem Bartłomiej Pietras idealnie dograł do wychodzącego na czystą pozycję Andrzeja Kędziora, który strzałem przy prawym słupku podwyższył prowadzenie Silesii. Piłkarze gospodarzy mimo dużej optycznej przewagi nie potrafili sforsować obrony miechowickiego zespołu.
W II połowie przewaga Gliwiczan była jeszcze większa. Nasz zespół więcej przywiązywał uwagi do czujnej gry w obronie i sporadycznie wyprowadzał ataki. W 71 minucie strzał głową zawodnika Carbo wylądował na poprzeczce. Gospodarze dopięli swego w 86 minucie, kiedy po strzale z 12 metrów zdobyli kontaktowego gola. W 89 minucie groźny strzał z bliskiej odległości odbił Różanka. Prawdziwy „horror” nastąpił jednak w ostatniej minucie doliczonego czasu gry gdy doszło do niesamowitego zamieszania w polu karnym Silesii. Piłkarze Carbo kilkakrotnie strzelali na bramkę z bliskiej odległości. Piłka jednak za każdym razem odbijała się od ofiarnie interweniującego Różanki oraz obrońców naszego zespołu. Po chwili nastąpił upragniony gwizdek kończący spotkanie i niespodziewane zwycięstwo nad wiceliderem stało się faktem.