Statystyka

468608Gościliśmy:
18 dzisiaj było:
217 a wczoraj:
Google  

Start
Dlaczego z klatek schodowych zniknęło centralne ogrzewanie? PDF Drukuj Email
11.12.2006.

W dzisiejszym "Dzienniku Zachodnim" artykuł, w którym spółdzielcy SM "Miechowice" pytają: Dlaczego zrobili to bez naszej wiedzy? Kto im dał prawo? Powinni byli nas zawiadomić i zapytać, czy my się na to zgadzamy.


Dalej "DZ" relacjonuje:
Lokatorzy Spółdzielni Mieszkaniowej Miechowice w Bytomiu są oburzeni tym, że zarząd spółdzielni podjął decyzję o zlikwidowaniu kaloryferów na klatkach schodowych i w suszarniach budynków, którymi spółdzielnia zarządza.
 
- Kaloryfery zostały usunięte z klatek bloków, które nie zostały jeszcze poddane termomodernizacji. Ściany są nieszczelne, drzwi wejściowe też. Podjęli decyzję o zlikwidowaniu kaloryferów i nie zapytali o zdanie nas, lokatorów - denerwuje się Zbigniew Szeszko, mieszkaniec bloku przy ul. Felińskiego w Bytomiu. Jego budynkiem zarządza SMM.

Zarząd tłumaczy swoją decyzję szukaniem oszczędności.

- To była przemyślana decyzja. Obliczyliśmy, że dzięki temu obniżymy koszty centralnego ogrzewania o pięć procent. W zeszłym roku koszty centralnego ogrzewania wzrosły o 1 mln 200 zł - tłumaczy Henryk Kaczmarczyk, zastępca prezesa SMM.

Do lokatorów takie tłumaczenie nie przemawia.
- Przecież, kiedy przyjdzie mróz, w klatkach zrobi się przeraźliwie zimno. Budynki zaczną niszczeć. Wartość mieszkań spadnie. To jest nasz majątek. Zastępca prezesa powiedział, że do 2020 roku o termomodernizacji naszych bloków możemy zapomnieć - mówi Marek Szymala, lokator SMM.
 
Zdaniem Kaczmarczyka dewastacja budynkom nie grozi.
 - Norma mówi, że na klatce schodowej musi być utrzymana temperatura minimum osiem stopni. I taka temperatura się utrzyma - gwarantuje Kaczmarczyk.

A lokatorzy pytają: jakim sposobem? Tego już zarząd powiedzieć nie potrafi. Jeszcze nie było porządnej zimy w tym sezonie, a od czasu, gdy odłączono kaloryfery, na ścianach suszarni już zaczyna się pojawiać wilgoć - mówi Szeszko.

Po interwencjach lokatorów kaloryfery zaczęły wracać na klatki schodowe.

Usunęliśmy kaloryfery z 30 klatek. Teraz montujemy grzejniki bardziej wydajne. Lokatorzy chcą, to przywrócimy grzejniki. W końcu to ich pieniądze - informuje Kaczmarczyk. - Nie z 30 klatek, a przynajmniej z 90. Sam to sprawdzałem. Kaloryfery, które są teraz montowane, mają dużo słabszą moc niż te zlikwidowane. Ponadto montowany jest tylko jeden kaloryfer na klatce... na parterze - informuje Szeszko. Może nie byłoby całego zamieszania, gdyby mieszkańcy zostali zapytani o to, czy chcą, by z ich klatek zniknęły grzejniki. Ale...

- Przecież do spółdzielni należy 5300 mieszkań. Nie możemy każdego z osobna zawiadamiać - stwierdza zastępca prezesa.

A ludzie wymieniają - koszty ekipy, która rozmontowała kaloryfery, koszty zakupu i zamontowania nowych grzejników. Kto za to zapłaci? Lokatorzy wiedzą i zgodnie odpowiadają - oczywiście my!


   Wypowiedź dla "DZ"


Prof. Marian Nantka

z Katedry Ogrzewnictwa,Wentylacji i Techniki Odpylania Wydziału Inżynierii rodowiska i Energetyki Politechniki Śląskiej w Gliwicach.

Za zużycie ciepła lokatorzy prawdopodobnie zapłacą więcej, ponieważ będą musieli ogrzać zimną klatkę schodową. Poza tym instalacja centralnego ogrzewania została zaprojektowana na określoną moc cieplną

- z uwzględnieniem grzejników w klatce schodowej. Ich usunięcie może spowodować, że instalacja będzie funkcjonowała nie tak, jak powinna.

źródło: Agnieszka Klich  -  Dziennik Zachodni

{moscomment}

 
« nowszy artykuł     starszy artykuł »
© 2010 Miechowice - Dzielnica Bytomia