Google  

Start arrow Akty prawne arrow Czy będzie wojna gorszych i lepszych spółdzielców?
Czy będzie wojna gorszych i lepszych spółdzielców? PDF Drukuj Email
KOL - Aktualności
Wpisał: P. prasy: DZ   
22.06.2007.

Długo oczekiwana i kontrowersyjna nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych została przyjęta przez Sejm i czeka na podpis prezydenta. Tanie przekształcenia własnościowe i likwidacja zebrań przedstawicieli członków spółdzielni - to niejedyne rewolucyjne zmiany, jakie wprowadzają nowe przepisy. Mają zacząć obowiązywać 31 lipca 2007 roku, chyba że wcześniej ustawa zostanie zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego. To nie jest wykluczone, bo nie brakuje przeciwników i zwolenników nowego kształtu ustawy.

Kto za, kto przeciw

- Nie ma dobrego mieszkalnictwa bez spółdzielczości! Zmiany, które wprowadza znowelizowany dokument, są sprzeczne z konstytucją. Wyodrębnienie małych spółdzielni będzie sprzyjać powstawaniu na naszych osiedlach slumsów - twierdzi Stanisław Kukuryka, prezes Polskiego Towarzystwa Mieszkaniowego.

- Nie jest to zapewne idealna ustawa, ale wreszcie jest szansa, że w Polsce zacznie funkcjonować prawdziwa spółdzielczość. Dobrowolne zrzeszenie spółdzielców utworzą faktyczni właściciele swoich majątków - mówi Janusz Tarasiewicz, pełnomocnik Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców na terenie województwa śląskiego.

Maria Toboła z Katowic Ligoty już w zeszłym roku wpłaciła na konto swojej spółdzielni 228 złotych. Po wejściu w życie ustawy ta kwota zagwarantuje jej przekształcenie mieszkania lokatorskiego w odrębną własność. Dlaczego tak tanio? Przez lata spółdzielnie budowały mieszkania lokatorskie za państwowe kredyty. W części spłacali je spółdzielcy, w części kredyty umarzało państwo. Lokator, który wykupi mieszkanie na własność, wpłaci tylko tę umorzoną część kredytu przypadającą na jego lokal, spółdzielnie zaś tę kwotę zwrócą do budżetu.

Ładny prezent

Lecz taki pomysł oburza tych, którzy za przekształcenie lokatorskich praw do lokalu w prawo spółdzielczej własności zapłacili co najmniej kilka tysięcy złotych. Jednak, aby było "sprawiedliwie" nowa ustawa przewiduje, że te osoby, które już wykupiły swoje mieszkania, często biorąc kredyt w banku, będą mogły liczyć na "odzyskanie" pieniędzy. W jaki sposób? Nie będą wnosić opłat na poczet funduszu remontowego aż do momentu wyrównania wniesionych kwot. Ale poważny problem powstaje wtedy, gdy w bloku w większości mieszkania już są własnościowe. Zarządzający spółdzielniami już dziś zastanawiają się, skąd w takich budynkach wziąć pieniądze na konieczne remonty.

Zdaniem Bożeny Olesińskiej, rzeczniczki prasowej Zabrzańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, przepisy znowelizowanej ustawy są niezgodne z konstytucją. - Po pierwsze, pogwałcony jest przepis mówiący o równości wszystkich wobec prawa i równości obywateli. Ustawa godzi także w ochronę własności prywatnej spółdzielców. Rozdysponowuje się ich majątek, dając przywileje jednym, a krzywdząc drugich, choć posiadają równy udział w tej własności. Około trzech milionów spółdzielców wydało oszczędności życia, żeby wykupić mieszkanie, a teraz 900 tysięcy lokatorów dostanie je na własność - dosłownie w prezencie - mówi Olesińska.

Remontów nie będzie

Podkreśla, że nikt nie pomyślał o interesach i prawach tych, którzy przez lata płacili na wspólny fundusz remontowy, lecz nie doczekali modernizacji swojego bloku. Choć wkładali pieniądze do wspólnego garnuszka, na razie obserwowali remonty sąsiednich domów. Teraz, jeśli zamarzy im się renowacja własnego dachu nad głową, muszą się zrzucić od nowa. Dlaczego? Po wejściu w życie ustawy koszty remontów będą rozliczane osobno w odniesieniu do każdej pojedynczej nieruchomości. Oznacza to, że każdy budynek będzie musiał sam "zarobić" na swój remont. - Na dodatek zwolnienie z łożenia na fundusz remontowy osób, które już wykupiły mieszkanie - bo muszą "odzyskać" swoje pieniądze - doprowadzi do dewastacji budynków - tłumaczy Bożena Olesińska.

Jej zdaniem, ustawa niszczy samą ideę spółdzielczości, jak również jej samorządność. - Jeżeli walne zgromadzenie ma zastąpić zebranie przedstawicieli członków, to jak mamy na przykład w naszej spółdzielni zmusić do wyjścia z domów ponad sześć tysięcy osób i zgromadzić je w jednym miejscu, by podjąć najistotniejsze dla nas uchwały? - pyta.

Kredyt na windę?

Spółdzielczość to zarazem idea "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego". - Dziś masz pieniądze, ale jutro możesz stracić pracę i już nie będzie cię stać na wpłacanie pieniędzy za pilny remont twojego bloku. Weźmiesz kredyt w banku, żeby kupić nową windę? A może wolisz chodzić piechotą na ósme piętro? W spółdzielni zawsze ktoś wyciągnie do ciebie rękę - tłumaczy obrazowo Olesińska.

Jej zdaniem, polskich obywateli nie stać jeszcze na to, aby mogli stać się właścicielami mieszkań, a przynajmniej połowy z nich. - Bo bezpiecznie możesz być właścicielem, jeśli masz na to pieniądze - dodaje. Zastanawia się też, czy wprowadzone zmiany nie przygotowują gruntu prawnego pod wprowadzenie podatku katastralnego wymierzonego we własności odrębne lokali (patrz ramka).

Janusz Tarasiewicz, obrońca przepisów znowelizowanej ustawy, podkreśla, że majątek spółdzielni jest ogromny: szacuje się go na około 450 miliardów złotych. Wiąże z zarządzaniem finansami z tytułu opłat wynoszącymi w skali roku prawie 20 miliardów złotych. - Pierwszą więc korzyścią jest prawo lokatorów do odzyskania majątku, w wielu przypadkach zawłaszczonych przez nomenklaturę. Ustawa doprowadzi do przejrzystości finansów, gdyż ewidencja i rozliczanie kosztów będzie prowadzone dla każdej nieruchomości oddzielnie - przekonuje Tarasiewicz.

Miliony prezesów

Wśród kolejnych zalet ustawy wymienia zapis, który mówi o tym, że członkowie rad nadzorczych będą mogli pełnić swoje funkcje najwyżej dwie kadencje po 3 lata. - A nie jak dotąd, kiedy wielu członków rad przez zasiedzenie piastuje tę funkcję prawie dożywotnio - twierdzi.

Kontrole w spółdzielniach będą przeprowadzali biegli rewidenci, których kompetencje rozszerzono o uprawnienia lustratorskie.

Dotychczas lustratorami byli prezesi oraz główni księgowi spółdzielni. Nowa ustawa daje wybór: albo stanowisko prezesa, albo funkcja kontrolna. - Dlatego wielu zarządom i radom nadzorczym nowy stan prawny nie odpowiada, stąd krytyka i częste zarzuty o "niekonstytucyjność" bądź "absurdalność" ustawy - dowodzi Tarasiewicz. - Wielu prezesów publicznie stawia pytania typu: skąd wezmą pieniądze na remonty, ale jakoś żaden z nich nie wspomina o swoich kominowych płacach. Warto wrócić do zapisu, że nareszcie sami członkowie zaczną decydować, na co tak naprawdę przeznaczyć swoje pieniądze. Są spółdzielnie, w których na utrzymanie rozbudowanego systemu biurokratycznego wydatki wynoszą nawet kilka milionów złotych rocznie.

Tarasiewicz dodaje, że lokatorzy mają dość wydawania pieniędzy w myśl zasady "płacz i płać". Przyłącza się też do opinii Marii Toboły, że spółdzielnie powinna prześwietlać Najwyższa Izba Kontroli.

Teraz, gdy na korytarzu w bloku spali się żarówka, dzwonimy do spółdzielni i wzywamy konserwatora. Gdy nie domyka się okno w suszarni, dzwonimy do spółdzielni, która "już powinna się tym zająć". Gdy zepsuje się winda, przychodzi ekipa fachowców ze spółdzielni i pilnie powinna dźwig naprawić. Jak będzie po wejściu w życie nowej ustawy? Będziemy panami na włościach, będziemy kontrolować, na jakie cele faktycznie przeznaczane są nasze pieniądze, ale znacznie częściej sami będziemy sięgać do swojego portfela, aby zapłacić za usługę, której już nie wykona "od ręki" spec ze spółdzielni.

Podatek katastralny

Podatek katastralny to podatek majątkowy od posiadania, albo od własności nieruchomości. We współczesnym znaczeniu określenia kataster używa się jako synonimu rejestru nieruchomości. Podstawą do naliczania podatku katastralnego jest wartość nieruchomości. Wartość katastralna miałaby oddawać rzeczywistą wartość rynkową.

Podatki od wartości nieruchomości stosowane są niemal we wszystkich krajach Europy Zachodniej, a także w Kanadzie, USA, krajach Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Aktualnie podstawę opodatkowania nieruchomości w Polsce stanowi powierzchnia gruntu oraz powierzchnia użytkowa zabudowy.

komentarz DZ

Wiemy, że z rozbuchaną i chorą polską spółdzielczością mieszkaniową coś trzeba zrobić. Mamy też dość udzielnych prezesów zasiadających na spółdzielczych stolcach na wieki wieków amen. W zgrzebnych osiedlach pensje panów prezesów wcale zgrzebne nie są. Ale podarunek zrobiony z mieszkań tym, którzy woleli wydać pieniądze na coś innego niż własny kąt, boli do żywego właścicieli. Jest jak sól sypana na ich otwarte rany jeszcze niezabliźnione po spłaceniu bankowych kredytów i zbójeckich odsetek. Ludzie pamiętają, jak żałowali dzieciom pieniędzy na nowe buty, bo lepiej było wykupić mieszkanie. Nie chodzi nawet o poplątane sytuacje życiowe: wprowadza się zięć obcy dla spółdzielni lub umiera teściowa i szkoda byłoby stracić jej zupełnie znośne M. Odejmując sobie od ust, ludzie brali swoje sprawy we własne ręce. A przynajmniej własny dach nad głową. Teraz czeka ich nowy cios: sąsiad, który gardził naszą własnością w myśl znanej zasady: wolnoć Tomku w swoim, choć spółdzielczym domku, znów zaśmieje się nam w nos. On pamiętał o jeszcze innej maksymie: śpiesz się polsku. Po co wypruwać sobie żyły, po co mieć jakieś cele? Za 200 złotych i tak stanie się panem własnych włości. Nawet gdyby miał je potem przepić. O co w tym wszystkim chodzi? Abyśmy się jeszcze bardziej podzielili i skłócili: nawet we własnych blokach i klatkach schodowych. To są moje drzwi, a za tymi obok mieszka mój wróg!

Źródło: Dziennik Zachodni


Treść strony jest własnością Komitetu Obrony Lokatorów.
Odpowiedzialność za treść ponosi Komitet Obrony Lokatorów.
Strona internetowa i miejsce na serwerze udostępnione są bezinteresownie przez niezależnego operatora.
Za treść komentarzy do powyższej publikacji odpowiadają wyłącznie ich autorzy.



Komentarze
Dodany przez Gość w dniu - 01.03.2008. [IP:83.8.106.199]
:roll :eek :cry :sigh :? :cry :x :grin :-( ;-) :-) 8) :upset :eek :roll :p :zzz
Nieprawda!
Dodany przez Gość w dniu - 06.02.2008. [IP:89.25.143.125]
Jest to nie prawda, co pisze mój poprzednik o wspólnotach mieszkańców. "Wspólnota ma sens tylko wtedy, kiedy budynek jest nowy a właściciele sami go kupili". Nie ma znaczenia, jaki stary i w jakim stanie jest budynek. Znam takie wspólnoty, które wykupiły mieszkania od Z.B.M-ów i następnie oddały administrowanie Z.B.M-owi.Klną, na czym świat stoi i nie potrafią zrozumieć swego błędu. Znam również wspólnoty, które wręcz wzorcowo prowadzą swoje budynki i nie maja najmniejszych problemów z niczym mimo to,że przejęły budynki stare czy bardzo stare. 
Wszystko zależy od samych mieszkańców i od wyboru właściwego administratora. Zainteresowanych zapraszam w rejon ulic Racjonalizatorów czy Francuskiej.  
Zapomnij o Wspólnotach!
Dodany przez Gość w dniu - 27.06.2007. [IP:10.0.0.20]
Śmiech mnie pusty ogarnia, jak słyszę takie głupoty. Wspólnota ma sens tylko wtedy, kiedy 
budynek jest nowy a właściciele sami go kupili. 
Reszta, to mżonki.
Dodany przez Gość w dniu - 24.06.2007. [IP:195.16.91.4]
A dlaczego nikt nie pisze o tych co wykupili mieszkania za 3 procent ja im nie zazdroszcze mieli taka szanse to kupili,moze przez wykup mieszkan w ten sposob zaczna powstawacWspolnoty mieszkaniowe tam gdzie sa widac od razu roznice jak sa gospodarowane pieniadze
 
>>  Napisz komentarz
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi artykułu.
  • Prosimy o unikanie personalnych odniesień do innych osób, w tym autorów artykułu.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW.
  • Zabrania się zamieszczania komentarzy o treści niezgodnej z polskim prawem
  • Adresy IP osób komentujących są publikowane. Zamieszczając komentarz wyrażasz na to zgodę.
  • Wszelkie nadużycia można zgłaszać za pomocą formularza kontaktowego.
Imię:Gość
Tytuł:
Komentarz:



Ochrona przed komputerami-spamerami - Otwórz kod, aby wysłać formularz.
Wpisz kod, który widzisz: *
Wskazówka: Przed WPISANIEM tekstu - jeśli masz trudność w odczytaniu tekstu na obrazku, odśwież stronę (F5). Zostanie załadowana ponownie z nowym obrazkiem i kodem.
 
 

Powered by AkoComment 2.01 PL+
Polska adaptacja - © Copyright 2006 by Zwiastun and BadWords2 v. 1.0b and SecurityImage 3.0.3

 
« nowszy artykuł     starszy artykuł »
© 2008 Miechowice - Dzielnica Bytomia