Google  


Statystyka

249290Gościliśmy:
100 dzisiaj było:
319 a wczoraj:

Start arrow Akty prawne arrow Kraj: kłopotliwy wykup mieszkań spółdzielczych
Kraj: kłopotliwy wykup mieszkań spółdzielczych PDF Drukuj Email
KOL - Aktualności
Wpisał: P. prasy: GW   
15.11.2007.
Spółdzielnie mieszkaniowe wbrew ustawie- donosi Gazeta Wyborcza- blokują lokatorom możliwość wykupienia na własność mieszkań za grosze - alarmują mieszkańcy Chodzi o krytykowaną przez prezesów spółdzielni nowelizację ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, która pozwala lokatorom wykupić mieszkania za symboliczne kwoty.

Spółdzielca, który zajmuje mieszkanie lokatorskie i spłacił koszty jego budowy, może się stać jego właścicielem po dopłaceniu nominalnej kwoty umorzonego przez państwo kredytu. W praktyce to często kilkaset złotych. Kłopot w tym, że spółdzielnie robią wszystko, aby mieszkań za tak małe pieniądze nie sprzedawać. - Prezesi blokują uwłaszczenie. Dociera do mnie tak dużo sygnałów z całej Polski, że zjawisko można uznać za powszechne - mówi posłanka PO Lidia Staroń, założycielka Stowarzyszenia Obrony Spółdzielców. - Ludzie do nas dzwonią i skarżą się, że spółdzielnie bojkotują ustawę, wymyślają dziesiątki powodów, żeby przynajmniej opóźnić przekształcenie - mówi też Andrzej Krzyżański z Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców. Jak wylicza Staroń, spółdzielcze władze próbują zniechęcać mieszkańców, mnożąc koszty rzekomo związane z wykupem. - Żądają np. zwrotu pieniędzy za docieplenie budynku finansowane z funduszu remontowego. To wbrew ustawie, ci lokatorzy od lat płacili składki na fundusz i dalej to będą robić, także po przekształceniu.

Inne spółdzielnie zawyżają ceny gruntów, nie uwzględniając bonifikat, których udzieliły im gminy. Krzyżański: - Prezesi straszą ogromnymi kosztami notarialnymi, chociaż ustawa dokładnie określa, jaką taksę może zastosować notariusz. Tłumaczą się nieuregulowanym stanem prawnym gruntów, nawet jeżeli tylko kilka działek nie należy do spółdzielni. Kilka poznańskich spółdzielni przekonuje natomiast swoich członków, że nie może sprzedawać mieszkań z gruntem w wieczystym użytkowaniu. - Usłyszałem, że spółdzielnia nie przystąpi do sprzedaży, dopóki nie kupi gruntu od miasta. I koniec! A jak mi się nie podoba, to mogę iść do sądu - opowiada pan Kazimierz, od 40 lat członek SM Grunwald. - Spytałem więc, kiedy wykupi ziemię. To mi powiedzieli, że nie wiadomo, bo wnioski są w mieście, a urzędników żadne terminy nie obowiązują.

Podobnie jest w ogromnej (niemal 100 tys. mieszkańców) poznańskiej SM Osiedle Młodych. "Spółdzielnia nie może zawrzeć z Państwem umowy przeniesienia własności lokalu, gdyż trwają procedury związane z przekształceniem prawa wieczystego użytkowania gruntu w prawo własności (...)" - przeczytała część lokatorów starających się o wykup. Iwona Ossowska z Osiedla Młodych tak tłumaczy treść listów rozsyłanych do mieszkańców: - Jeżeli w trakcie trwania procedur wykupu gruntu od miasta przekształcilibyśmy tylko jedno mieszkanie na wieczystym użytkowaniu, wówczas nasz wniosek o wykup tego gruntu na własność byłby nieaktualny, bo w danej nieruchomości pojawiliby się nowi współwłaściciele, którzy musieliby wspólnie ze spółdzielnią złożyć nowy wniosek.

Co innego mówi prof. Krzysztof Pietrzykowski, specjalista od prawa spółdzielczego: - To, że spółdzielnia ma grunt w wieczystym użytkowaniu, nie ma żadnego znaczenia i nie powinno stanowić przeszkody w sprzedaży mieszkania. - Spółdzielnie miały ponad sześć lat na wykupienie gruntów. Nie można tego uznać za racjonalny powód wstrzymywania uwłaszczenia - dorzuca Tadeusz Borowiecki ze Stowarzyszenia Obrony Spółdzielców w Płocku. Prezesi liczą na to, że niekorzystne dla spółdzielni przepisy cofnie Trybunał Konstytucyjny. Czy jest na to szansa? Pietrzykowski: - Nie widzę raczej takiej możliwości. Zasada jest prawidłowa: spółdzielnia może wziąć od członka tylko tyle, ile sama zwraca do banku. Nie ma tu niezgodności z konstytucją. Jak radzi prof. Pietrzykowski, lokator, któremu nie uda się porozumieć ze spółdzielnią, może iść do sądu. Przy wniesieniu pozwu jest w tym przypadku zwolniony z opłaty sądowej, a kosztami postępowania sąd obciąża spółdzielnię. Staroń radzi kierować wnioski do prokuratury: - Ustawa przewiduje sankcje karne za celowe opóźnianie przekształceń. W takim przypadku prokurator wszczyna postępowanie z urzędu. Borowiecki już teraz zapowiada: - Jeżeli do listopada, kiedy mija przyznany spółdzielniom termin realizacji wniosków, sytuacja się nie zmieni, zaczniemy kierować sprawy do prokuratury.

źródło: Gazeta Wyborcza

 
Komentarze
 
>>  Napisz komentarz
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi artykułu.
  • Prosimy o unikanie personalnych odniesień do innych osób, w tym autorów artykułu.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW.
  • Zabrania się zamieszczania komentarzy o treści niezgodnej z polskim prawem
  • Adresy IP osób komentujących są publikowane. Zamieszczając komentarz wyrażasz na to zgodę.
  • Wszelkie nadużycia można zgłaszać za pomocą formularza kontaktowego.
Imię:Gość
Tytuł:
Komentarz:



Ochrona przed komputerami-spamerami - Otwórz kod, aby wysłać formularz.
Wpisz kod, który widzisz: *
Wskazówka: Przed WPISANIEM tekstu - jeśli masz trudność w odczytaniu tekstu na obrazku, odśwież stronę (F5). Zostanie załadowana ponownie z nowym obrazkiem i kodem.
 
 

Powered by AkoComment 2.01 PL+
Polska adaptacja - © Copyright 2006 by Zwiastun and BadWords2 v. 1.0b and SecurityImage 3.0.3

 
« nowszy artykuł     starszy artykuł »
© 2008 Miechowice - Dzielnica Bytomia