Google  

Statystyka

283591Gościliśmy:
159 dzisiaj było:
362 a wczoraj:

Start arrow Akty prawne arrow Lokatorzy skarżą spółdzielnie. I wygrywają!
Lokatorzy skarżą spółdzielnie. I wygrywają! PDF Drukuj Email
KOL - Aktualności
Wpisał: KOL   
06.06.2008.
Prezes spółdzielni mieszkaniowej w Łaziskach Górnych ma zapłacić grzywnę, bo jeden z lokatorów osiedla miał już dosyć czekania na wykup mieszkania. Do sądów trafią wkrótce podobne pozwy.

Sprawozdanie Zarządu SM „Miechowice” za rok 2007.

 „Na dzień 31.12.2007r. zawartych i podpisanych było 46 aktów notarialnych, w tym:

a) mieszkania lokatorskie 36,
b) mieszkania własnościowe 10,

Skutki finansowe z tytułu zmniejszenia majątku Spółdzielni tylko w wyniku aktów podpisanych w 2007 roku wyniosły:

a) z tytułu zmniejszenia wartości środków trwałych 436 662 zł
b) z tytułu zmniejszenia wieczystego użytkowania   65 867 zł
c) z tytułu pomniejszenia wkładów                       725 535 zł
                                                    RAZEM:     1 228 064 zł

Przeciętnie zmniejszenie wartości majątku Spółdzielni na 1 mieszkanie wynosi 26 697 zł.



Lokatorzy skarżą spółdzielnie. I wygrywają!
Przemysław Jedlecki 2008-05-28 

Prezes spółdzielni mieszkaniowej w Łaziskach Górnych ma zapłacić grzywnę, bo jeden z lokatorów osiedla miał już dosyć czekania na wykup mieszkania. Do sądów trafią wkrótce podobne pozwy.

 Zgodnie z przepisami, na załatwienie wszystkich formalności związanych z wykupem mieszkania przez lokatora, władze spółdzielni mają trzy miesiące. Od zeszłego roku, gdy za sprawą znowelizowanej ustawy dotychczasowi najemcy mogą nabyć lokum już nawet za kilkaset złotych, chętnych na takie rozwiązanie nie brakuje, a spółdzielnie nie nadążają z załatwianiem wniosków. Do Janusza Tarasiewicza, pełnomocnika Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców w województwie śląskim, trafia coraz więcej skarg w tej sprawie. Niektóre osoby decydują się wystąpić na drogę sądową.

Do Sądu Rejonowego w Mikołowie trafił pozew od zniecierpliwionego lokatora spółdzielni Razem w Łaziskach Górnych. Sąd uznał, że jest zasadny, i nałożył na prezesa Remigiusza Nowaka 200-złotową grzywnę.

- Odwołałem się od wyroku, będę udowadniał, że trzy miesiące to za krótko, by wszystko załatwić. To absurdalne wymaganie - mówi Nowak.

Tymczasem w Sądzie Okręgowym w Katowicach czeka już wniosek czterech innych lokatorów, którzy będą się domagać spisania aktów notarialnych ze spółdzielnią Razem. Jednym z nich jest Zenon Kaleta. - Wniosek złożyłem w styczniu, a ciągle nie wykupiliśmy mieszkania. Spółdzielnia opóźnia sprawę celowo, dlatego poszliśmy do sądu - wyjaśnia Kaleta.

Także w innych miastach zgłaszane są podobne pretensje. - Spółdzielnie starają się zniechęcać ludzi. Żądają np. dopłat za modernizację budynków czy zaliczek na załatwienie procedur - mówi Tarasiewicz.

Borys Budka, radca prawny z Zabrza, również spotkał się z podobnymi przypadkami. Mówi, że spółdzielnie stosują różne chwyty, by zniechęcić ludzi do wykupu mieszkań. Mogą w tym celu wykorzystać np. regulamin wymiany okien. - Znam przypadek, że lokator, który zamieniłby mieszkanie w pełną własność, musiałby zwrócić dopłatę do nowych okien. Czasem zaś ludzie słyszą od władz spółdzielni, że prawo własności jest im po prostu niepotrzebne. Tymczasem pełna własność oznacza, że lokatorzy będą mogli odłączać się od spółdzielni i tworzyć wspólnoty mieszkaniowe - mówi Budka.

Elżbieta Zadróż, prezes Spółdzielni im. Paderewskiego w Katowicach, podkreśla, że przy dużej liczbie wniosków, ustawowy termin jest za krótki i prezesi nic na to nie poradzą.

Tarasiewicz widzi to inaczej. - Prezesi spółdzielni przeciągają procedury, bo uważają, że zamiana mieszkań na pełną własność jest zagrożeniem dla majątku spółdzielni. To nieprawda. Mieszkania zostają przecież na swoim miejscu, a lokatorzy są dalej spółdzielcami. Ludzie po prostu chcą być właścicielami tego, za co już przed laty zapłacili - mówi Tarasiewicz. Dlatego zaleca, by lokatorzy kierowali sprawy do sądów.

Budka studzi te zapały. - Spółdzielnia może chcieć dopełnić terminów, ale jeśli ma skomplikowaną sytuację z gruntami to naprawdę może nie zdążyć załatwić sprawy w ustawowym czasie. Wtedy jednak lokatorzy powinni o tym wiedzieć, bo można przecież poczekać. Gdy jednak spółdzielnie zbywają lokatorów, to rzeczywiście niezawisły sąd może zdecydować, kto ma rację - mówi Budka.


Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice


Treść strony jest własnością Komitetu Obrony Lokatorów.
Odpowiedzialność za treść ponosi Komitet Obrony Lokatorów.
Strona internetowa i miejsce na serwerze udostępnione są bezinteresownie przez niezależnego operatora.
Za treść komentarzy do powyższej publikacji odpowiadają wyłącznie ich autorzy.



Komentarze
Dodany przez Gość w dniu - 07.06.2008. [IP:195.16.91.4]
W Splodzielni Miechowicjiej niebawem minie rok od zlozenia wniosku i dalej cisza
 
>>  Napisz komentarz
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi artykułu.
  • Prosimy o unikanie personalnych odniesień do innych osób, w tym autorów artykułu.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW.
  • Zabrania się zamieszczania komentarzy o treści niezgodnej z polskim prawem
  • Adresy IP osób komentujących są publikowane. Zamieszczając komentarz wyrażasz na to zgodę.
  • Wszelkie nadużycia można zgłaszać za pomocą formularza kontaktowego.
Imię:Gość
Tytuł:
Komentarz:



Ochrona przed komputerami-spamerami - Otwórz kod, aby wysłać formularz.
Wpisz kod, który widzisz: *
Wskazówka: Przed WPISANIEM tekstu - jeśli masz trudność w odczytaniu tekstu na obrazku, odśwież stronę (F5). Zostanie załadowana ponownie z nowym obrazkiem i kodem.
 
 

Powered by AkoComment 2.01 PL+
Polska adaptacja - © Copyright 2006 by Zwiastun and BadWords2 v. 1.0b and SecurityImage 3.0.3

 
  starszy artykuł »
© 2008 Miechowice - Dzielnica Bytomia