Po siedmiu latach przerwy piłkarze Silesii Miechowice ponownie rozegrali mecz na szczeblu ligi okręgowej. W sobotnie popołudnie rywalem naszego zespołu było Carbo Gliwice. Losy meczu rozstrzygnęły się już w 3 minucie, kiedy to zespół Carbo wykonywał rzut wolny z 20 metrów. Piłka po silnym uderzeniu wpadła w samo okno bramki strzeżonej przez Adama Karcha.
W 10 minucie lewą stroną przedarł się zawodnik gospodarzy, dograł w pole karne na 10 metr do nieobstawione partnera, który na nasze szczęście fatalnie spudłował. Parę minut później znów gospodarze przeprowadzili akcję lewą stroną boiska. Zawodnik Carbo tym razem zdołał celnie uderzyć na bramkę Silesii lecz na posterunku był Karch. Pierwsza połowa meczu toczona w ulewnym deszczu przebiegała pod dyktando gospodarzy. Piłkarze Silesii kilka razy próbowali zaskoczyć gliwickiego bramkarza jednak ich strzał nie miały szans powodzenia.
W drugiej połowie zespół Carbo stworzył kilka sytuacji do podwyższenia wyniku lecz żadna akcja nie skończyła się skutecznym strzałem. Piłkarze Silesii dzielnie walczyli w środku pola lecz nie potrafili sobie stworzyć klarownych sytuacji strzeleckich. W 66 minucie w pole karne centrował Tomasz Morawiec, piłka trafiła na głowę Artura Szindlera, następnie w plecy obrońcy gospodarzy i wyszła na rzut rożny. Kilka minut przed końcem spotkania w pole karne zagrał Artur Grzesik, piłkę otrzymał Daniel Kapinos, który powinien uderzać z pierwszej piłki. Nasz napastnik jednak przytrzymał piłkę i nie miał już możliwości oddania strzału. Akcję zakończył Morawiec, którego strzał został odbity przez zawodnika Carbo i piłka wyszła na rzut różny.
Następny mecz Silesia rozegra na własnym terenie już w najbliższą środę o godzinie 17.00, a rywalem będzie zespół Wawelu Wirek.