W XII kolejce ligi okręgowej Silesia Miechowice przegrała na własnym stadionie z Gazobudową Zabrze 0-3. Już w 10 minucie po strzale w długi róg piłkę z bramki musiał wyjmować Adam Karch.
Sześć minut później powinno być 2-0 lecz napastnik gości w doskonałej sytuacji fatalnie przestrzelił. W 25 minucie po rzucie rożnym i strzale głową padła druga bramka dla Gazobudowy. Wydawało się, że szanse na skuteczną interwencje na linii bramkowej ma Tomasz Morawiec, ale niestety minął się z piłką. Dziesięć minut potem w polu karnym przez bramkarza zostaje sfaulowany Artur Grzesik i sędzia, a dokładnie sędzina dyktuje rzut karny. Niestety po raz drugi w tej rundzie Grzegorz Gadziński nie potrafił pokonać bramkarza rywala z jedenastu metrów.
Po zmianie stron zaatakowali gospodarze, w 51 minucie Bartłomiej Pietras trafia słupek po uderzeniu zza pola karnego. Po chwili odważnie w pole karne wszedł Grzesik, jednak jego strzał z 5 metrów obronił golkiper gości. W 60 minucie po podaniu Pietrasa w pozycji sam na sam z bramkarzem znalazł się Artur Szindler. Nasz obrońca tak był zaskoczoną zaistniałą sytuację, iż jego strzał należy traktować w kategorii podania do bramkarza. W końcówce meczu po faulu naszego bramkarza na zawodniku z Zabrza sędzina po raz drugi wskazała na punkt oddalony od bramki o 11 metrów. Piłkarz Gazobudowy nie popełnił takiego błędu jak nasz kapitan i skutecznie wykonał rzut karny ustalając wynik spotkania na 0-3.