Powrót

Miechowice.NET

Statystyka

429915Gościliśmy:
23 dzisiaj było:
344 a wczoraj:
Google  

Start arrow Witamy
Witamy na stronach Komitetu Obrony Lokatorów PDF Drukuj Email

KOMITET OBRONY LOKATORÓW

KONTAKT

Prosimy o wypowiadanie się na temat spółdzielni na forum internetowym działającym w tutejszym serwisie pod adresem http://forum.miechowice.net). Forum to jest na bieżąco czytane przez członków komitetu.

Osobisty kontakt z członkami komitetu możliwy jest na zebraniach komitetu, o których informujemy na tej stronie. Dodatkowo jest możliwość bezpośredniego kontaktu via e-mail z rzecznikiem komitetu pod adresem kol.miechowice@wp.eu lub za pomocą formularza.

Do stron WWW Komitetu prowadzą adresy:
http://www.miechowice.net - strona główna serwisu "Miechowice"
http://kol.miechowice.net - strony KOL w serwisie


 

   Strona powstała dnia 22 czerwca 2006r. w celu pełnego i aktualnego informowania mieszkańców osiedla Miechowice na temat prac, postępów i planów komitetu.
Konieczność uruchomienia tej strony internetowej podyktowana została dość szerokim zainteresowaniem lokatorów jak i brakiem możliwości ingerencji Spółdzielni w treść serwisu. Zaznaczamy w ten sposób, iż strona jest jedynym wiarygodnym źródłem wiadomości na temat Komitetu Obrony Lokatorów.

 

CEL PRACY KOMITETU

Celem działania Komitetu Obrony Lokatorów jest aktualnie pozytywne dla lokatorów wyjaśnienie sprawy dotyczącej umowy o rozliczaniu dostaw wody.

Drugorzędnym celem jest zapobieżenie kradzieżom wody w przyszłości poprzez zobligowanie organów odpowiedzialnych do działania. Z zaistniałej już sytuacji zostaną również wyciągnięte konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych za stan aktualny.

    Zapraszamy do śledzenia zmian na stronie.

 

 

Treść strony jest własnością Komitetu Obrony Lokatorów.
Odpowiedzialność za treść ponosi Komitet Obrony Lokatorów.
Strona internetowa i miejsce na serwerze udostępnione są bezinteresownie przez niezależnego operatora.

Komentarze
może przyda się?
Dodany przez Gość w dniu 2010-01-07 13:24:01 [IP:83.28.197.78]
Pan Marszałek Sejmu  
 
temat: zawiadomienie o zamiarze złoĹźenia skargi na RP do Trybunału Praw Człowieka  
 
Niniejszym, przekazuję treść mojego pisma z 17.XII.br. adresowanego do Pana Prezesa Sądu Apelacyjnego w Katowicach. W piśmie (tutaj – bez załącznikĂłw) przedstawiam powody, dla ktĂłrych zmuszony będę zwrĂłcić się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka ze skargą na Rzeczpospolitą. UwaĹźam, Ĺźe organa władzy RP dopuszczają w sposĂłb ciągły do naruszania art. 1 protokołu dodatkowego Konwencji dot. prawa do poszanowania prywatnego mienia. 
 
Chcę podkreślić, Ĺźe jestem starym człowiekiem i sądzę, Ĺźe w PRL nie było takiej anarchii w Rzeczpospolitej jak to widzę dzisiaj. Niestety, doświadczam tego „na co dzień”. 
 
ZarĂłwno przytoczone przeze mnie powody zawarte w piśmie j/n jak i (pozorny, bo trudno mi uwierzyć Ĺźe prawdziwy) analfabetyzm wtĂłrny (niezrozumienie treści ustaw w tym Ustawy Zasadniczej i ich fałszywa wykładnia sprzeczna z duchem prawa) wykazywana przez:  
 
-Przedstawicieli Sejmu RP (np. fałszywa analiza Biura Analiz Sejmowych BAS-WAL-694/09 z 30.IV.2009r. (o prawie spółdzielni mieszkaniowej do nieograniczonego władania nieruchomością wspĂłlną powierzoną jej w zarządzanie; swoją negatywną ocenę tej opinii przekazałem do Prezydium Sejmu w d. 6.VII.2009r.),  
 
-Przedstawicieli Ministerstwa Sprawiedliwości (np. urągająca prawu odpowiedĹş z-cy Prok. Gen. p. Engelkinga z 29.IX.2006r. sygn. BPS/DSK-043-583/06) w mojej sprawie udzielona P. senatorowi A. Bieli ktĂłrą powielił i uszczegółowił opinię jw.) Interwencję i skutek obrazuje adres: http://www.senat.gov.pl/k6/dok/diar/26/2606a.htm), 
 
- Przedstawicieli Ministerstwa Infrastruktury i organizacji społeczno-gospodarczej mieniącej się być organem RP (np. fałszywa opinia -c.d. meritum j.w- dyr. Jajszczyka ze Związku Rewizyjnego Spółdzielczości Mieszkaniowej RP z 22.III.2007r. -niesygnowana, kolportowana,ale, co najgorsze,  
 
-ktĂłra została uwierzytelniona przez Ministerstwo Infrastruktury przez p. dyr. Ĺťydaka pismem z 21.III.2008r.-niesygnowane, kolportowane. A całość, łącznie z  
 
-fałszywą wykładnią prawa autorstwa p. ministra Stycznia na forum Sejmu w odpowiedzi na interpelację p. posła Michała Jarosa z18.XII.2008r. http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/3546F3C3, z fałszywym uszczegółowieniem o dysponowaniu funduszem remontowym w spółdzielczości mieszkaniowej (np. wbrew prawomocnemu wyrokowi SO w Koszalinie sygn.VII Ca 11/09 z 17.II.2009r.) 
 
kojarzy mi te przykłady jako dowĂłd Ĺźe spółdzielczość mieszkaniowa - za pełną aprobatą władz RP- przypomina monopolistyczną strukturę kartelu rządzącego się w kraju regułami zabronionymi wewnątrz UE art. 85 Traktatu Rzymskiego. 
 
Trudno przyjąć, Ĺźe fałszywe opinie prawne powielane po kraju i przedkładane róşnym sądom RP nie miały większego znaczenia. Sądy nie musiały, ale mogły w te opinie uwierzyć. I tak bywało. SzczegĂłlnie, jeśli przedstawiano Im postanowienia prokuratur z Warszawy ktĂłre uznały za zgodny z prawem kolportaĹź prywatnych ale fałszywych opinii prawnych, wydanymi i autoryzowanymi na firmowych formularzach UrzędĂłw RP. I chociaĹź dyr. Jajszczyk juĹź dawno zmienił zdanie, to jego fałszywa opinia -jako wykładnia prawa- nadal Ĺźyje! 
 
Przekazuję niniejsze jako kontekst do Global Corruption Report 2009 autorstwa Transparency International dot. wysokiej lokaty RP na liście skorumpowanych państw świata. RĂłwnieĹź, celem zwrĂłcenia uwagi Ĺźe zdaniem vox populi, na tę lokatę duĹźy wpływ mają działania instancji prokuratorskich RP.  
 
Jerzy Neyman ____________________________________________________________ _________________ 
 
Jerzy Neyman Gliwice 17.XII.2009r. 
 
ul. Słowackiego 26/7 
 
44-100 Gliwice  
 
Pan 
 
Prezes Sądu Apelacyjnego w Katowicach 
 
Al. Wojciecha Korfantego 117/119 
 
40-156 Katowice 
 
Stosownie do pouczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka ("Informacja dla osĂłb ktĂłre mają zamiar złoĹźyć skargę do EUROPEJSKIEGO TRYBUNAŁU PRAW CZŁOWIEKA" p. 7 zd. 3) informuję, Ĺźe wystąpię do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka ze skargą na Rzeczpospolitą Polską. 
 
W uzasadnieniu podaję: jestem członkiem spółdzielni mieszkaniowej i moją współwłasnością (związaną z moją prywatną własnością wyodrębnioną ze spółdzielni mieszkaniowej), ustawowo zarządzają władze tej spółdzielni. UwaĹźam Ĺźe Ustawodawca dał mi gwarancje Ĺźe RP stanie w mojej obronie w przypadku gdyby SM, prywatna osoba prawna, zechciała mnie oszukać. Tak się jednak nie dzieje. SM od 2004r. nie ma legalnego statutu przeto w oparciu o jego fałszywkę, zarządzają Nią -na szkodę 4000 spółdzielcĂłw- nielegalne organa. SM nazwą podszywa się pod agendę wyĹźszej uczelni. 
 
„Uchwalenie” nielegalnego statutu wiosną 2004r. zainspirował zarząd SM. Na nieuprawnionych zebra-niach grup członkowskich dokonano statutowego poszerzenia Zebrania Przedstawicieli zwiększając jego skład osobowy z ok. 40. osĂłb (statut 2002r.) do 150. osĂłb. Zmiany, z oczywistych względĂłw, nie rejes-trowano w KRS. W d. 15.VI.2004r. to nieformalne gremium 150 osĂłb „uchwaliło” fałszywkę zarejestro-waną w KRS jako W nowym „statucie”, ilość członkĂłw Zebrania Przedstawicieli zredukowano do 75 osĂłb. 
 
Prokuratura ktĂłrą (w 6 dni po „uchwaleniu”) w d. 21.VI.2004r.zawiadomiłem o przestępstwie oszustwa (fragment w zał. 1 str. 2) uporczywie twierdzi, Ĺźe wydała prawomocne postanowienie iĹź przestępstwo nie zaistniało. Ja tego postanowienia nie otrzymałem natomiast okoliczności świadczą, Ĺźe Prokuratura mataczy. Dowodem - wyciąg z korespondencji (zał. 1) z ktĂłrego wynika, Ĺźe prokuratura powołuje się na swoje postanowienie wydane 4 mce wcześniej (luty 2004r.) zanim doszło do „uchwalenia” fałszywki. Dowo- dem na mataczenie a nawet świadectwem korupcji mogą być notatki słuĹźbowe spisane ze mną w Proku-raturze. Przyjmowano wtedy moje skargi-zarzuty Ĺźe Prokuratura nie udzieliła mi odpowiedzi na jedno z 3. zawiadomień z 21.VI.2004r. dot. oszustwa przy „uchwalaniu” . Fragment notki z 26.X.2004r. w zał. 2. Mając po temu warunki, nie wykazano Ĺźe moje zarzuty są bezpodstawne. Dla mnie to oczywiste: nie moĹźna było tego zrobić skoro doniesienia w ogĂłle nie rozpatrywano. (Zagubiono? Korupcja?) 
 
Moje pisma-skargi i doniesienia o przestępstwie poplecznictwa*) kierowane do Ministerstwa Sprawiedliwości były, wbrew zasadzie nemo iudex idoneus in propria causa, przekazywane do autorĂłw inkryminowanych przeze mnie postanowień. Postanowienia wynikały zarĂłwno z poplecznictwa jak ignorancji i naduĹźycia funkcji. W świetle treści mojego doniesienia z 21.VI.2004r. (zał. 1) nieprawdziwe jest twierdzenie Prokuratury, Ĺźe doniesienie nie wniosło niczego nowego do Jej postanowienia sprzed 4.m-cy a zatem Ĺźe Jej postanowienie z lutego 2004r. musi być wiążące. Moją korespondencję z Ministerstwem Sprawiedliwości RP ostatnio sygnowano BM-III-PR-052-236/2009 a z Prokuraturą Krajową sygn. PR III Ko 2422. W tej korespondencji wyszczegĂłlniłem 21 przykładĂłw bezprawnych i bezkarnych działań zarządu i rady nadzorczej SM. Te jaskrawe przykłady bezprawia zostały ocenione (standardowo!) przez Prokuraturę jako zgodne z prawem. 
 
Brak interwencji organĂłw władzy RP w sprawie administrowania przez nielegalny zarząd SM majątkiem rzędu kilkuset milionĂłw złotych należącym do członkĂłw SM, skutkuje eskalacją bezprawnych poczynań dokonywanych pod szyldem SM. W tym, malwersacją i wyłudzeniami na kwotę ok. 1 miliona zł. na nielegalną i nie rozliczoną inwestycję. Inwestycję zdelegalizowały (po wniesieniu przez SM i jej odrzuceniu, kasacji od wcześniejszych wyrokĂłw), prawomocne wyroki NSA z 18.XI.2009r. sygn. II OSK 1683/08 i1684/08. Cztery lata wcześniej, Prokuratura wydała postanowienie Ĺźe ta przygotowywana przez SM inwestycja jest zgodna z prawem! Dzięki temu, SM mogła wyłudzić ze Skarbu Państwa preferencyjny kredyt i promesę 100 tys.zł. premii termorenowacyjnej. Na okoliczność bezprawia zwracałem nie tylko uwagę ale wniosłem, zignorowany zarĂłwno przez Prokuraturę jak i SM pozew do sądu powszechnego i wszcząłem postępowanie przed sądem administracyjnym. Zanim zapadły wyroki, bezprawną inwestycję podjęto i ukończono.  
 
Z uwagi na wyczerpanie wszystkich moĹźliwych środkĂłw ktĂłre nie doprowadziły do interwencji RP i do wydania postanowienia o podjęciu na nowo postępowania z mocy prawa*) („Podjęcie na nowo ma miejsce takĹźe wĂłwczas , gdy odmĂłwiono wszczęcia śledztwa lub dochodzenia [art. 327 & 1 kpk]”; R. Stefański „Komentarz do ustawy...kpk...”), jestem zmuszony do podjęcia działań obronnych w sytuacji, gdy kolejnym, fałszywym statutem, zarząd SM wbrew Konstytucji RP ale za pełną aprobatą Prokuratury, przejął w bezprawne władanie (& 95 statutu 2008r.) nawet moją wyodrębnioną własność prywatną. 
 
Załączniki 1-2: wybĂłr wyciągĂłw z mojej korespondencji (kontaktu) z Prokuraturą z lat 2004r.-2009r.  
 
____________________________________________________________ __________________________ 
 
* ) art. 304 kpk w zw. z art. 327 kpk. 
 
 
 
 
DW: Marszałek Senatu ; PrezesRady Ministrów; prof. A. Biela
Larum grają !!!!!!!!!Twój podpis cennie
Dodany przez Gość w dniu 2009-11-12 19:15:58 [IP:85.14.95.253]
ktoś rozbawił mnie na forum swoją niespotykaną "mądrością" ,że zapozna się, czy tam przyjrzy się akcie notarialnemu, jak mu czas na to pozwoli.Rozumię,że akt takowy ze spółdzielnią już zawarł. 
Posiadaczu !,nie jesteś swiadom treści tego co podpisałeś, teraz będziesz go dopiero czytać?....  
I tak to stalo się ze wszystkimi posiadaczami mieszkań, którzy zrealizowali swoje" marzenia" co do wykupu mieszkań. Pewnego poranka notariusz po prostu przeczytał akt notarialny nad ,którym kooperował wraz z zarządem prawie dwa lata, aby mu zabezpieczyć dalsze panowanie ,mam na mysli zapisy w akcie.A wyrozumiały i szczęsliwy członek w lot uslyszał i zrozumiał enigmatyczne zapisy i podpisał zamaszyście,bo wzrokiem by tego nie objął i do dzisiaj nie wie co podpisał. Z drugiej strony tak długo czekał ,przez to zaskarżenie uchwały, że nie miał na co czekać, szkoda ,że się wtedy nie obudził.Lepiej może wychodzi przyglądanie się aktowi niż akcie
Chyba mylicie pojęcia
Dodany przez Gość w dniu 2009-11-07 19:01:41 [IP:85.14.95.125]
Nie chodzi Wam pewnie o wpis do KW ale o wydzieloną własność mieszkania. Mając spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu nie jesteście ich "pełnowartościowym" właścicielem - radzę poczytać sobie tu - jest wyjaśnione dlaczego warto mieć wydzieloną własność:  
 
Cytat ze strony e-prawnik.pl : 
 
Spółdzielcza "niby własność" W związku z tym, iż wiele osób interesuje temat własności w spółdzielniach mieszkaniowych powracam ponownie do tego tematu. Wydaje się, że niektórzy nie dostrzegają różnicy pomiędzy lokatorskim czy własnościowym prawem do lokalu mieszkalnego a odrębną własnością mieszkania. Na dzień dzisiejszy w spółdzielniach mieszkaniowych istnieją formy "niby własności" - spółdzielcze własnościowe oraz spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego. W przypadku tzw. mieszkania lokatorskiego właścicielem i zarządzającym mieszkaniem jest spółdzielnia. Osoby zamieszkujące w tego typu mieszkaniach jedynie je użytkują, nie posiadają do niego tytułu własności. Mogą używać mieszkanie, ale nie są jego właścicielami. Osoby takie są w fatalnym położeniu gdyż nie mogą "niby swojego" mieszkania sprzedać, podarować, wziąć kredytu na to mieszkanie, itd. Lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego w spółdzielni mieszkaniowej przypomina zwykły najem. Lokator ma prawa zbliżone do najemcy. Właścicielem (można powiedzieć wynajmującym) jest spółdzielnia mieszkaniowa. Poważne problemy pojawią się wówczas, gdy spółdzielnia upadnie (w ciągu ostatnich 3 lat ogłosiło upadłość około 60 spółdzielni mieszkaniowych w Polsce). Co się wówczas może wydarzyć? Właścicielem bloku, konkretnego mieszkania zostaje w miejsce spółdzielni mieszkaniowej np. bank, który przejmuje je w zamian za długi. Spółdzielnie mieszkaniowe biorą kredyty, które zabezpieczone są hipoteką na "naszych" mieszkaniach. Oznacza to, że w przypadku, gdy spółdzielnia nie jest w stanie spłacić długu (kredytu) przejmuje je np. bank czy inny podmiot i może ustanowić nowy czynsz, raczej wyższy niż dotychczas. Tak naprawdę posiadamy skąpe wiadomości na temat kondycji finansowej naszych spółdzielni. A powinniśmy się tym interesować i mamy prawo wiedzieć jak zarządzane jest w spółdzielni, bo konsekwencje niegospodarności zarządów będziemy ponosić my sami. Oby nie sprawdziło się powiedzenie "mądry Polak po szkodzie". Lepiej zainteresować się tym teraz niż wtedy, gdy będzie już za późno. W przypadku tzw. mieszkania własnościowego sytuacja jest już nieco inna, lepsza, choć nadal nie jesteśmy w pełni właścicielami "naszego" mieszkania. Na dowód tego proszę spojrzeć do księgi wieczystej, (jeżeli w ogóle jest założona). W dziale II tejże księgi jako właściciel figuruje spółdzielnia mieszkaniowa, a członka spółdzielni wpisuje się tylko jako uprawnionego, któremu przysługuje to ograniczone prawo rzeczowe. Spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego określane jest jako dziwoląg prawny stworzony w latach 60-tych po to, aby nie przyznawać ludziom pełnej własności. W tzw. "komunie" ktoś, kto był właścicielem czegokolwiek stawał zagrożeniem dla "trzymających władzę". Nie występuje coś podobnego w "cywilizowanym" świecie. Spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego jest to ograniczone prawo rzeczowe. Poza tym, w przypadku upadłości spółdzielni mieszkaniowej syndyk może obciążyć lokatorów wyższymi czynszami ( i na ogół to robi). Tylko w przypadku odrębnej własności lokalu mieszkalnego jesteśmy pełnymi właścicielami, tzn. posiadamy pełne prawo własności do naszego mieszkania( i słusznie, bo gdy członek spółdzielni wniósł pełny wkład powinien być w pełni właścicielem mieszkania). Ponadto posiadamy wówczas prawo własności do części wspólnych budynku, w którym mieszkamy, do gruntu, na którym posadowiony został budynek. Wówczas spółdzielnia musi się liczyć również z naszym głosem, jeśli chce dokonać jakiś inwestycji na gruncie czy w częściach wspólnych budynku, w którym mieszkamy.. Nie trzeba wówczas koniecznie być członkiem spółdzielni, zależy to od woli właściciela mieszkania. Spółdzielnia nie może tego prawa ograniczyć, ponieważ nie jest to ograniczone prawo rzeczowe jak w przypadku własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu mieszkalnego. Najkorzystniejsza jest więc pełna własność, czyli odrębna własność lokalu mieszkalnego. Jak przekształcić mieszkanie spółdzielcze (lokatorskie lub własnościowe) w odrębną własność? Po pierwsze należy złożyć odpowiedni wniosek do zarządu spółdzielni. Samo złożenie wniosku nie pociąga za sobą żadnych konsekwencji finansowych, można go później wycofać, ale, po co i czy warto. Podobno pracownicy spółdzielni zniechęcają do składania wniosku strasząc bezpodstawnie konsekwencjami finansowymi, opłatami i nie wiadomo jeszcze czym. Nie dajmy się zmanipulować i zastraszyć. Zarząd spółdzielni na podstawie przepisów art. 42 i 43 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych zobowiązany jest dostarczyć członkowi do wglądu projekt uchwały a następnie uchwałę ostateczną. W akcie notarialnym spółdzielnia ma obowiązek przenieść na nas własność mieszkania. Koszty przeniesienia na nas własności mieszkania określone zostały w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych: "ustala się opłatę w wysokości 1/3 najniższego wynagrodzenia ogłaszanego przez ministra właściwego do spraw pracy na podstawi kodeksu pracy jako koszt zawarcia umowy notarialnej oraz opłatę w wysokości 1/3 najniższego wynagrodzenia jako koszt założenia i wpisu do księgi wieczystej". Do przeniesienia własności zobligowana została spółdzielnia ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych. Czasami władze i pracownicy spółdzielni przekonują nas, że nie ma powodów do obaw gdyż ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych mówi, iż w przypadku upadłości spółdzielni, spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego przekształca się w odrębną własność. Owszem jest taki zapis w artykule 17 18 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, ale ustawa bardzo nieprecyzyjnie określa, w jaki sposób winno się to dokonywać. Nie wiadomo, kto miałby to uczynić, według jakich procedur, kiedy i za ile. Już samo złożenie wniosku wyrażającego żądanie przeniesienia na nas własności mieszkania zimniejsza ryzyko związane z ponoszeniem przez nas konsekwencji upadku lub likwidacji spółdzielni. Uzyskanie przez członka spółdzielni prawa odrębnej własności wyłącza nasze mieszkanie z masy upadłościowej z mocy prawa. Członek spółdzielni jako właściciel prywatny wyodrębnionego z własności spółdzielczej mieszkania nie ponosi wówczas żadnych obciążeń finansowych związanych z koniecznością spłaty wierzytelności upadłej spółdzielni. W ramach postępowania upadłościowego od członka spółdzielni, który jest właścicielem mieszkania, można żądać tylko jednorazowo kwoty do wysokości udziału członkowskiego (w zależności od tego, ile stanowi statut upadłej spółdzielni). Nieprawdą jest również, że będąc właścicielem mieszkania musimy "wypisać" się ze spółdzielni. To zależy jedynie od nas czy chcemy być nadal członkami spółdzielni czy też nie. Spółdzielnia jako administrator obowiązana jest ustawowo do traktowania nas na takich samych warunkach jak pozostałych członków spółdzielni. Nie zapłacimy ani grosza więcej za administrowanie budynkiem, za wywóz śmieci czy remonty, niż pozostali członkowie spółdzielni. Składając wniosek uwłaszczeniowy zaspokajamy naszą potrzebę bezpieczeństwa. Poczucie własności stanowi podstawowy warunek budowania społeczeństwa prawdziwie demokratycznego opartego na prawie, prawdzie i sprawiedliwości. Według mnie najkorzystniejszą formą posiadania mieszkania jest po prostu własność a nie takie czy inne "niby własności". Wydaje się, że warto ponieść pewien wysiłek w postaci "upomnienia się" o swoją własność i zapewnienia sobie w ten sposób bezpieczeństwa na przyszłość. mgr Cezary Papliński biuro nieruchomości AD REM,
Dodany przez Gość w dniu 2009-10-12 21:48:26 [IP:94.251.159.117]
Jest to kwota bardzo duża,skąd wziąć tyle kasy od razu,nikt się nie pyta.Czy jest to ,aż takie konieczne(ten wpis).Ja też mam mieszkanie własnościowe bez wpisu.Powiedzieli mi ,że nie muszę wpisywać,bo są to koszty i nadal mieszkam.
wpis do ksiegi
Dodany przez Gość w dniu 2009-04-27 21:57:16 [IP:83.21.74.94]
Chciałam załatwić wpis do księgi wieczystej i otrzymałam pismo ze spółdzielni, że mam wpłacić ponad 9 tys. zł na "nakłady na termomodernizację". 
Czy to jest w porządku jeżeli co miesiąc płacimy na fundusz termomodernizacji?
 
>>  Napisz komentarz
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi artykułu.
  • Prosimy o unikanie personalnych odniesień do innych osób, w tym autorów artykułu.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW.
  • Zabrania się zamieszczania komentarzy o treści niezgodnej z polskim prawem
  • Adresy IP osób komentujących są publikowane. Zamieszczając komentarz wyrażasz na to zgodę.
  • Wszelkie nadużycia można zgłaszać za pomocą formularza kontaktowego.
Imię:Gość
Tytuł:
Komentarz:



Ochrona przed komputerami-spamerami - Otwórz kod, aby wysłać formularz.
Wpisz kod, który widzisz: *
Wskazówka: Przed WPISANIEM tekstu - jeśli masz trudność w odczytaniu tekstu na obrazku, odśwież stronę (F5). Zostanie załadowana ponownie z nowym obrazkiem i kodem.
 
 

Powered by AkoComment 2.01 PL+
Polska adaptacja - © Copyright 2006 by Zwiastun and BadWords2 v. 1.0b and SecurityImage 3.0.3

 
© 2010 Miechowice - Dzielnica Bytomia